Słowo „przemoc” kojarzy nam się głównie ze scenami z filmów, książek i artykułów o fizycznym znęcaniu się, maltretowaniu, fizycznej agresji, molestowaniu seksualnym. Często pamiętamy plakaty z twarzami różnych osób z siniakami i śladami krwi oraz sloganami typu „bo zupa była za słona”. Większość z nas przemoc kojarzy z rodziną patologiczną, alkoholizmem i narkomanią.

Przemoc emocjonalna

Tymczasem oprócz typowej aktywnej, fizycznej, łatwo obserwowalnej przemocy, istnieje inna – mniej zauważalna. To jej słowna odmiana, nazywana również przemocą emocjonalną – niepohamowane wybuchy złości, nieustanne krzyki i ciągłe obwinianie. Objawia się ona również poprzez stałe krytykowanie, zawstydzanie, poniżanie.

Dziecko, będące ofiarą przemocy emocjonalnej, słyszy często:

– „Ty niczego nie potrafisz zrobić dobrze!”,
– „Nie możesz być moim synem! Taki nieudacznik!”,
– „Niedobrze mi się robi, jak patrzę na ciebie!”,
– „Jesteś głupi, mały, gruby …”.

Szantaż emocjonalny

Rodzice lub inne osoby bliskie mogą stosować również szantaż emocjonalny, powtarzając dziecku na przykład:

– „Jak mnie nie posłuchasz, to dostanę zawału”,
– „Przez ciebie umrę, pęknie mi serce, wykończysz mnie …”

Dziecko naprawdę wierzy tym słowom i odczuwa strach. Wywołuje to poczucie winy, które sprawia, że mały człowiek zawsze będzie czuł niepokój, czy rodzicowi z jego powodu nie stanie się coś złego. Ten rodzaj przemocy wprawdzie nie objawia się widocznymi śladami na ciele, ale pozostawia mocne ślady w psychice w postaci lęków, niskiego poczucia własnej wartości, poczucia winy, itp.

Przemoc pasywna

Jednak najtrudniejszą do zidentyfikowania jest przemoc pasywna. Ma ona miejsce wówczas, gdy rodzice są niedostępni dla dziecka emocjonalnie lub fizycznie, albo na obydwu tych płaszczyznach jednocześnie. Często wynika to z tego, ze rodzice bardzo dużo pracują. Może być to spowodowane pracoholizmem albo życiową koniecznością. Nie jest to kwestia złych czy dobrych intencji; niezależnie od tego, jaka była przyczyna, zaniedbanie miało miejsce.

Jeżeli dziecko bezustannie słyszy zdania typu:

– „Nie teraz”,
– „Nie mam czasu”,
– „Baw się gdzieś indziej, bo teraz pracuję, oglądam telewizję”,
– „Przeszkadzasz mi”.

czy takie dziecko może czuć się chciane i kochane?

Może też być tak, że nikt na dziecko nie krzyczy, ale też nikt go nie chwali. Nie dostaje żadnych komunikatów pozytywnych. Rodzice uważają, że jeżeli coś dobrze robi, to jest to oczywiste, i nie ma potrzeby o tym mówić. Kiedy dziecko nie dostaje żadnych komunikatów, czuje się tak, jakby go wcale nie było, jakby było przezroczyste, jak powietrze. U dziecka rodzi się silne przekonanie, że jest kiepskie, złe, nikt nie zwraca na nie uwagi, a więc nikogo nie interesuje. W ten sposób tworzy się silne poczucie bycia odrzuconym.

Gdzie szukać pomocy?

Warto pamiętać, że nawet jeśli „nie była to patologiczna rodzina, rodzice byli dobrze wykształceni, wykonywali prestiżowe zawody, cieszyli się szacunkiem społecznym”, nie oznacza to, że dzieci nie doświadczyły innej formy przemocy niż fizyczna. Bardzo często do Poradni Rodzinnej trafiają dzieci i osoby dorosłe pochodzące z tzw. „dobrych rodzin”.

Niejednokrotnie konieczne okazuje się w przypadku takich osób podjęcie terapii u psychologa lub psychoterapeuty. Często takie osoby nie potrafią jednoznacznie określić problemu występującego w rodzinie. Tzw. „dobra rodzina” jest czasami jak niejedna polska kamienica – z zewnątrz wspaniała, przyciągająca wzrok fasada, a w środku obraz pozostawiający wiele do życzenia.

Jeśli pragniesz pomóc sobie lub swojemu dziecku, skorzystaj z profesjonalnej pomocy Poradni Rodzinnej.